Mija dzień za dniem, a ja powoli prę do przodu. Oczko za oczkiem, rząd za rzędem, macham drutami w żółwim tempie. Już chciałoby się robić ostatnie przymiarki, nosić, a tu wciąż tyyyyyyyyyle do dziergania. Zatem, podziwiając swoją cierpliwość, dalej powtarzam swoją mantrę - oczko za oczkiem, rząd za rzędem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz