Dużo czasu zajęło mi wyszydełkowanie poszczególnych elementów i zszycie ich w całość... Ale było warto! Oto i on - kocyk z dużą ilością powierzchni grzejącej:
Dane techniczne:
Przędza: ROSETTI First Class w kolorach 149-16 (pudrowa śliwka) i 149-21 (wrzos); łącznie zużyłam kilkanaście motków (może nawet 20).
Czas: Nie liczyłam, ale miesiąc spokojnego dzióbania minął.
Wzór: Granny squares z kołem w podstawie. 10 w rzędzie, każdy po ~11 cm. Rzędów mam 14 i wymiary są dla mnie w sam raz :)
Uwagi: Zapamiętać! Od razu kupić odpowiednią ilość motków. Inaczej ciężka masakra na kółkach kwadratowych, bo poszczególne partie potrafią się między sobą różnić i kolorem i jakością przędzy. Niestety. W moim kocu nie rzuca się to tak bardzo w oczy, bo dwa kolory ma przemieszane, jednakże w dzierganiu ciągłym jedną barwą różnica będzie widoczna bez szczególnego przyglądania się. Nie wierzyłam, póki się o tym sama nie przekonałam.
Szydełkowałam wszędzie gdzie miałam ochotę - u rodziców, na tarasie, na fotelu przy biurku, na łóżku... Mobilne zajęcie to wspaniała rzecz :)
Piękna wiosna przyszła. Oby taka cudna została do lata!
Piękna wiosna przyszła. Oby taka cudna została do lata!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz