Jeśli ktoś nie był i nie wie czy warto iść, a lubi - polecam. Bilet kosztuje 20 zł, czyli niemało, ale i nie majątek. Po więcej danych odsyłam na stronę muzeum (wujek google zna adres ;)). Moje wrażenia?
Przygody z włóczką
środa, 6 lipca 2016
poniedziałek, 14 września 2015
Zwyklak w ZOO
Trochę się lenię w temacie drutowania. Niby wakacje były, czasu dużo, ale jakoś uciekł on w tempie ekspresowym. Ponadto, znalazłam sobie nową "miłość". Mąż nazywa to czule "strzelaniem w główki" - Counter-Strike: Global Offensive. Ma trochę błędów, ale zabawa przednia ^^ Nie sądziłam, że na stare lata polubię bieganie ze spluwą w celu, w zależności od strony, powstrzymania terrorystów przed wysadzeniem czegoś w powietrze lub wybuchnięcia czegoś wybijając przy okazji jednostkę antyterrorystyczną ^^
W ramach "wściekłego upału nie ma a i deszcz nie pada to może gdzieś się ruszę" wybrałam się do ZOO. Przyjaciółka ma karnety z pracy, pogoda wciąż ładna to grzech nie skorzystać. Skoro zabrałam aparat to pomyślałam, że sweter też obcykam - przyjemne z pożytecznym. I... prawie zapomniałam! Zdjęć swetra, Zwyklaka autorstwa Korespondentki wojennej, mam jedno. Będzie gdzieś w okolicy pingwinów ^^
Spacer zaczęłam od Parku Praskiego:
poniedziałek, 6 lipca 2015
sobota, 16 maja 2015
Lavender Cardigan
Skończony daaaawno temu, oto on, jak babcię kocham, najwygodniejszy sweter w mojej szafie.
sobota, 28 marca 2015
Farbowanka / Hand dyeing
Subskrybuj:
Posty (Atom)



